×

PARIS PARIS!

Hejka!

City breaki to jedne z tych rodzajów wypoczynku które trwają krótko lecz są bardzo intensywne.
I wobec braku dni wolnych w kalendarzu urlopowym, postanowiłam wykorzystać sobotę do podboju Paryża.
Wiem, zapytacie dlaczego w jeden dzień chciałaś zwiedzać tak duże miasto, które ma tak dużo do zaoferowania? Nie można było zostać na noc itd...a no nie można było bo godzinę po naszym wylocie do UK zaczynały strajkować francuskie lotniska, a Paryż był wtedy dodatkowo w alercie antyterrorystycznym.
Dlatego woleliśmy nie ryzykować, że utkniemy tam na nie wiadomo jak długo, a trzeba było być w poniedziałek rano w pracy.
Bilety na lot z easyjet udało mi się zakupić bardzo tanio, a z datą trafiłam w pierwszy dzień jesieni 24 września. Lot mielismy skoro świt, a powrót po 23:00, także nasz pobyt w stolicy Francji to tylko 16h!
Pogoda była cudowna, letnia i wysoka 28 stopni celsjusza. To co tygryski lubią najbardziej :)
Wprost wymarzona aura na moją pierwszą wizytę w tym zjawiskowym miejscu!
Muszę przyznać że praktycznie każda paryżanka nosi akcesoria i zakłada ubrania od znanych marek i projektantów. Czekając na metro czy autobus przyglądają się sobie w milczeniu obserwując każdy detal garderoby. To miasto opływa w najdroższe butiki, zaraża markami logami najbardziej znanych firm. Nic dziwnego, w końcu to jedna ze stolic mody.
Wybaczcie proszę jakość niektórych zdjęć, zabrałam tylko mały turystyczny aparat, który nie oddaje w pełni piękna tego miejsca.
Ale nauczyło mnie to jednego, aby na podbój kolejnych europejskich miast zabierać  już tylko półprofesjonalnego Nikona.
Obiecałam sobie, że kiedyś tam wrócę, bo marzę żeby zobaczyć Luwr na własne oczy!
Zapraszam do fotorelacji z naszej kilku godzinnej bieganiny po Paryżu.

P.S. nogi bołały mnie jeszcze 3 dni dzięki schodom na wieżę Eiffla, ale warto było!

Top: New Look
Skórzana Kurtka/Leather Biker Jacket: New Look
Zamszowe Botki/Suede Boots: New Look
Jeans: River Island
Okulary Słoneczne/Sunglasses: River Island
Torebka/Bag: Louis Vuitton
Apaszka/Scarf: New Look


City breaks are one of those types of holiday relaxation that lasts for short but rather intensive time off.
Considering I had no more days off in my holiday calendar, I decided to use Saturday to conquest Paris.

You might ask, why did you go for just one day to visit and explore such a big city which has a lot to offer? Why did you not stay overnight? Well, I could not stay for longer as next day all airport staff was at strike and Paris had anti-terrorist attack alert at that time.
We could not risk being stuck in there for unknown number of days having in mind we both work on Monday.

I managed to buy very cheap easyjet flights for London Luton Airport and match the first day of calendar autumn 24th of September. The flight was at dawn and return after 11p.m. so our stay in capital of France lasted approx. 16hours!

The weather was marvelous, summery and high as of 28 degrees centigrade. This is what tigers like the most! The dream aura for my first visit to this magnificent place!

We managed to see Notre Damme Cathedral, climb Eiffel Tower, and take a close look at Tryumpf Arch and Champs Elysees. We also had a boat trip on River Sienne. To see top attractions.

I must admit that most Paris women wear original and branded tags only.

Waiting in underground or at the bus stop they were all looking at each other’s accessories assessing its value, originality, brand name authenticity etc. This city is well known for its love and admire to favourite brands, big names and logos. Well, no surprise this is one of the capitals of fashion!

Please forgive me for the quality of photos. I took only small touristic old-fashioned camera which does not reflect true beauty of this place.

This taught me one thing however, to take my half professional Nikon next time I explore another famous place with me.

I promised myself to come back one day, as I dream to see Luwr in real!

Please follow my 16 hours’ picture story below.

P.S. my legs hurt me for another 3 days due Eiffel Tower climbing excercise, but it was worth it!


                                           Zbliżamy się do Katedry Notre Damme
                                           Getting closer to Notre Damme Cathedral









                                                                Katedra w miniaturze
                                                          Miniature of Cathedral below









              
                                                                    W paryskim metrze...
                                                                     Paris underground...

                                              Na każdym kroku stragany z pamiątkami
                                                              Souvenirs everywhere

Na chwilę przed 'wspinaczką' na wieżę Eiffla...
Ochrona sprawdzała moją torebkę i plecak dwa razy przed wejściem na wieżę
a ochroniarz słysząc nasz polski język uderzył w rozmowę o piłkarzu Podolskim :)

Minutes before climing the Eiffel Tower...
Security check was done twice but once the security officer heard our language
he jumped into conversation about football player - Podolski :)


                        Wchodząc na wieżę pieszo, robiłam krótkie przystanki na zdjęcia
                    While climbing up the stairs I took short breaks to take some photo shots








                                         Już blisko do końca :) ostatnie metry to już wjazd windą
                                     Getting closer to the end :) last meters were completed by lift

                 Nareszcie jestem na szczycie wieży Eiffla - najwyższej budowli w Paryżu!
                       Finally I am at the top of the tower - the highest building in Paris!

Można zakupić sobie lampkę szampana po 10 euro za szt. Własnego alkoholu wnosić nie wolno!
You could buy a glass of champagne for 10 euros each - you cannot have your own alcohol on you though



                   Na Sekwanie zacumowane stateczki turystyczne. Jeden z nich jest nasz.
                              Some ships parked on river Sienne. One of them is ours.

                                                                    Miasto mostów
                                                                 The city of bridges

                                                                 Schodzimy w dół
                                                                 Going downstairs



Rejs statkiem po Sekwanie, miła przerwa w 'bieganinie' po stolicy
Cruise on river Sienne, nice break from running aroung the city










Robi wrażenie :)
I got impressed :)

                                                Łuk Tryumfalny na Palcu Charlsa de Gaulle'a
                                                 Tryumph Arch on Charles de Gaulle's Place



                                                     Avenue Des Champs-Elysees
                                                        Champs-Elysees Avenue





6 komentarzy:

  1. zawsze poleciec lepiej na godzin niz zostac w domu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jestem tego zdania Aschaaa i jak włąsczy mi się 'wędrowniczek' to nie ma siły która zatrzyma mnie w miejscu. Kocham podróże... te małe i duże. Pzdr!

    OdpowiedzUsuń
  3. jeeeej, tak bardzo zazdroszczę wypadu <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna architektura! Lubię takie szybkie i intensywne zwiedzanie na wariackich papierach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne fotki i super fotorelacja. Fajnie pokazujesz te swoje wypady, można pozwiedzać razem z Tobą.
    Paryż miasto moich marzeń, ale już wkrótce, już za momencik, co prawda zimą wygląda pewnie mniej kolorowo, ale może kiedyś i w lecie zobaczę. Póki co - zazdraszczam

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobają mi się Twoje fotorelacje, są autentyczne a nie jak żywa reklama biura podróży. Czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Adriana Style , Blogger